Teraz jest So mar 28, 2015 10:19 am Wyszukiwanie zaawansowane


Polecamy uwadzę: Chrześcijański Serwis Informacyjny | Radio Chrześcijanin
Katalog dobrych książek | Ogłoszenia drobne (kupię, sprzedam, itp.)

Chrzest w Duchu Świętym.

porozmawiajmy o modlitwie

Postprzez darq » Wt maja 08, 2007 4:51 pm

Spróbuje Ci odpowiedzieć, bardzo delikatnie.
Po pierwsze cieszymy się, ze dołączyłaś do użytkowników tego forum :) .
Proszę tylko, byś zakładała tematy we właściwych działach (jak widzisz ten musiałem przenieść) i (przy okazji) proszę byś korzystała z funkcji "szukaj" przed rozpoczęciem nowego tematu. Wiele tematów już jest na forum, i można je odświeżyć.
Kolejna rzecz, to błędy.Ustaw sobie w przeglądarce sprawdzanie błędów po polsku, bo bardzo ciężko się czyta tak naszpikowane bykami posty.
A teraz:
Cieszę się, z Twojego przeżycia. Sam doświadczyłem chrztu w Duch Świętym i zachęcam, byś po opadnięciu euforii nie zaprzestała pielęgnować tego co najważniejsze - społeczności z Duchem Świętym. Oczywiście praktykowanie darów też jest ważne, ale to Dawca jest ważniejszy niż dary.
Pozdrawiam ciepło
Ostatnio edytowano Wt maja 08, 2007 6:39 pm przez darq, łącznie edytowano 1 raz
darq
moderator
 
Posty: 1058
Dołączył(a): Wt gru 11, 2001 1:00 am
Lokalizacja: mielec.kz.pl

Postprzez axanna » Wt maja 08, 2007 5:47 pm

ja...ghm, bardzo za ciebie sie ciesze, Dile, ale nigdy nie czulam potrzeby do skakania i tanczenia, ani tez do padania. Nie czuje jakos powolania do tego. Niemniej przy odrodzeniu z Ducha odczuwalam, i odczuwam do dzis, w mniejszym lub wiekszym stopniu - to zalezy, gleboka radosc i wdziecznosc do Pana, ze nie odwrocil sie ode mnie plecami jak na to zalugiwalam, lecz wejrzal na moje nedzne zycie i zachcial go zmienic i obdarzyl mnie zbawieniem, uswieceniem, odpuszczeniem moich grzechow, swoja sprawiedliwoscia, zyciem wiecznym.
Spesze sie teraz, ale jutro chetnie z toba jeszcze pogadam.
Pozdrawiam serdecznie.
axanna
Aktywny
 
Posty: 2692
Dołączył(a): Pt lip 07, 2006 2:48 pm
Lokalizacja: glasgow

Re: Chrzest w duchu Świętym.

Postprzez hungry » Wt maja 08, 2007 6:05 pm

Dile napisał(a):Mam pytanie czy ktos przerzył chrzest w duchu świętym? Bo ja tak niedawno czuje się śwetnie. Z chęcią czytam Słowo Boże potrafie tańczyć i skakać ku chwale Jezusa. Chce sie z wami podzielic świadectwem.

Chwala Bogu ze Cie dotknal Bóg.
Dile napisał(a):Byłam na konferęcji dla młodzieży było wezwanie wyjścia na środek i wyszłam zaczełam się modlić czułam że boża chwała mnie ogarnia.Dziewczyna która modliła się obok mnie padła na ziemię. Kolana mi się zgieły uniosłam ręce i modliłam się. Moje serce płonełao dla Boga. Człowiekiem który wykładał był Sofokles Chrystodulu. Opowiadał nam o przerzyciach z Bogiem.

O bylas moze w moim zborze w Dzierzoniowie? Skąd jesteś, jeśli mozna wiedzieć? :) Jestem osobą co robił zdjęcia pare fotek które tez udostepnilem na stronie zboru.
Sofokles Chrystodulu z Cypru tam rzeczywiscie zwiastowal w wekend. Ciesze sie że Bog Cie tam dotknal ale pamietaj ze Bogu trzeba oddac chwale. Sam tez wiele lat temu doswiadczylem tego samego , tej ogromnej radosci ktora do dzis dzien mi towarzyszy :)
Ale co do uslugi Sofokles Chrystodulu ktorego mialem okazje tam uslyszec mam pewne watpliwosci o ktorych niechce pisac na forum. Uslyszalem tam troche dziwnych watpliwych teorii nie bardzo pasujacych mi do Biblii. Ale cieszy mnie jednak że Bóg sie przyznaje do otwartych serc osob zgromadzonych na modlitwie chwaly i uwielbienia. Taki tez był temat konferencji "chwała i uwielbienie". Cieszy mnie że jak piszesz pokochałas czytanie Biblii bo to prawda że pamietać jednak powinnismy żeby sprawdzac, konfrontowac wszytko co slyszymy z Biblią.
Dile napisał(a): Byłam tak szczęśliwa boża radosć mnie ogarniała. Wyszło kilka osób z naszego jakby takiego zgromadzenia młodzieży jak my to nazywamy młodzieżówka. W Niedziele złorzylismy świadectwa wyszedł chłopak który modlił sięna środku zaczoł się modlić językami dla nas zupełnie obcymi potem zaczoł śpiewać pieśni i tańczyć . Niektóre osoby z młodziezowego grają na instrumetach więc Mateusz(banan) zaczoł grać wyszlismy na środek tańczylismy pastor patrzył się na nas wstał i modlił się. Banan skakał z gitara grał " Me serce łonie by powiedziec wszystkim że Jezus zbawił mnie"Odpowiedzcie prosze.

Tak znam go :D mlody pelen zapalu da Boga niewatpliwie :) podobnie jak grupa muzyczna.
Niemniej jednak uwazam że wpierw wazne sa pewne podstawy wiary ktore nalezy ugruntowac w zborze aby ludzie nie czuli sie przymuszani do skakania ale zeby to wyplywalo z serca jak w przypadku Dawida. Ja niestety mam mieszane uczucia odnosnie ostatnich podrywow do tanca. Nie chce osadzac tych co to robia ale uwazam że niekazdy zaraz musi skakać. Niektorzy wola spokojniejsza forme oddawania Bogu chwaly.
P.S. jesli chodzi o taniec to czasami to robie ale sam na sam w domu na osobistej modlitwie przed Panem. Jest to rzeczywiscie jak zauwazyla Axanna oznaka odrodzenia w Duchu. W kościele jednak są też starsze osoby które należy uszanowac którym moze to przeszkadzać.
hungry
Aktywny
 
Posty: 3272
Dołączył(a): Pt cze 11, 2004 3:42 pm

Postprzez hungry » Wt maja 08, 2007 8:44 pm

No tak to bywa w zborach hmm :)
Odnosnie pisowni co sugerowal darq widze ze jest problem z czcionkami. Nie wiem z jakiego powodu czy masz polski system i klawiature polska. Ale nie przejmuj sie mozesz pisac poprostu nie uzywajac altu , cos jak ja teraz :D tez jest to czytelne. To tyle narazie co moge poradzic.
hungry
Aktywny
 
Posty: 3272
Dołączył(a): Pt cze 11, 2004 3:42 pm

Postprzez hungry » Wt maja 08, 2007 9:28 pm

No tak to bywa z klawiaturami. Na szczescie nowe dzis nie sa drogie. Już za o.k. 25 zł można kupić. No dzieki że tu wyjasnilas jeszcze raz skad jestes wiec tamten temat skasowalem bo jest zbedny. I zachecam niemniej jednak do zakladania tematow ale jak radzil darq po dokladnym przeszukaniu forum czy juz taki nie istnieje. A tym czasem życze trwania w Radości Bożej na codzień i owocnego korzystania z forum.
hungry
Aktywny
 
Posty: 3272
Dołączył(a): Pt cze 11, 2004 3:42 pm

Postprzez axanna » Śr maja 09, 2007 1:12 pm

Ano witam ponownie, kochane siostrzyczki i braciszki w Panu :P
Hungry, zgadzam sie z toba calkowicie do pewnego momentu :)
Niemniej jednak uwazam że wpierw wazne sa pewne podstawy wiary ktore nalezy ugruntowac

Tak! To bardzo wazne.
w zborze aby ludzie nie czuli sie przymuszani do skakania ale zeby to wyplywalo z serca jak w przypadku Dawida.

Oooo,tak! A osobiscie spotkalam sie z czyms takim. Byly to jakies insynuacje, ze kto nie skacze, ten jest pod wplywem diabla i daje mu przystep - cos takiego. Obrzydliwosc.
Ja niestety mam mieszane uczucia odnosnie ostatnich podrywow do tanca.

I ja tez :D
Nie chce osadzac tych co to robia ale uwazam że niekazdy zaraz musi skakać. Niektorzy wola spokojniejsza forme oddawania Bogu chwaly.

Pelna zgoda.
P.S. jesli chodzi o taniec to czasami to robie ale sam na sam w domu na osobistej modlitwie przed Panem.

Wolno ci :)
Jest to rzeczywiscie jak zauwazyla Axanna oznaka odrodzenia w Duchu. W kościele jednak są też starsze osoby które należy uszanowac którym moze to przeszkadzać.

I tu chyba nie zrozumiales mnie dobrze, hungry. Ja akurat nie uwazam jakiekolwiek emocjonalne odruchy za oznaka odrodzenia w Duchu. Kazdy z nas w rozny sposob reaguje na bodzce emocjonalne, jedni skacza, drudzy placza, a inni siedzia spokojnie - nie mam zbytnio ku temu zastrzezen, jesli nie wykracza to poza granice przezwoitosci i nie zakluca porzadku w Zborze. Bog bowiem, jest Bogiem porzadku, prawda?
Nie mozna na podstawie tego, ze ktos tanczy, albo skacze stwierdzic, ze ten czlowiek jest odrodzony z Ducha - skakac i tanczyc moze bowiem i czlowiek nieodrodzony. Dlatego nie mozna uwazac tego za oznake odrodzenia.
Natomiast wedlug Slowa Bozego mamy odrozniac braci po owocach, jakimi sa milosc, lagodnosc itd. i nic wspolnego to z temperamentem nie ma.
Natomiast z druga czescia twojego zdania absolutnie sie zgadzam. Kosciol to nie dyskoteka, aczkolwiek w niektorych zborach to tak wyglada. Poza tym zbyt aktywne skakanie rzeczywiscie moze nie tylko komus przeszkadzac, ale nawet gorszyc - w stosunku czego Pismo bardzo powaznie ostrzega, abysmy sie starali nikogo nie gorszyc. Z tego wzgledu uwazam, ze tancy i skakanie trzeba zmniejszyc do minimum, jesli nie wyeleminowac ze zborow Bozych. Jesli kto chce skakac, niechaj to robi w domu albo na dyskotece - to moje osobiste zdanie i nikt nie musi sie zgadzac :)
Pozdrawiam.
axanna
Aktywny
 
Posty: 2692
Dołączył(a): Pt lip 07, 2006 2:48 pm
Lokalizacja: glasgow

Postprzez hungry » Śr maja 09, 2007 1:42 pm

axanna napisał(a):
hungry napisał(a):Jest to rzeczywiscie jak zauwazyla Axanna oznaka odrodzenia w Duchu. W kościele jednak są też starsze osoby które należy uszanowac którym moze to przeszkadzać.

I tu chyba nie zrozumiales mnie dobrze, hungry. Ja akurat nie uwazam jakiekolwiek emocjonalne odruchy za oznaka odrodzenia w Duchu.

No byc moze nie zrozumialem Ciebie :D
Bo przypomne co mowiłaś w poście (Wysłany: Wto Maj 08, 2007 5:47 pm):
axanna napisał(a): Niemniej przy odrodzeniu z Ducha odczuwalam, i odczuwam do dzis, w mniejszym lub wiekszym stopniu - to zalezy, gleboka radosc i wdziecznosc do Pana, ze nie odwrocil sie ode mnie plecami jak na to zalugiwalam, lecz wejrzal na moje nedzne zycie i zachcial go zmienic i obdarzyl mnie zbawieniem, uswieceniem, odpuszczeniem moich grzechow, swoja sprawiedliwoscia, zyciem wiecznym.

Sory mówiłas że nie jest oznaka to ale przy odrodzeniu zaczełas doswiadczac radości i wdziecznosci Bogu.
Sorki sie źle wyraziłem :) :oops:
axanna napisał(a):Kazdy z nas w rozny sposob reaguje na bodzce emocjonalne, jedni skacza, drudzy placza, a inni siedzia spokojnie - nie mam zbytnio ku temu zastrzezen, jesli nie wykracza to poza granice przezwoitosci i nie zakluca porzadku w Zborze. Bog bowiem, jest Bogiem porzadku, prawda?

Oczywiście że prawda :D
axanna napisał(a):Nie mozna na podstawie tego, ze ktos tanczy, albo skacze stwierdzic, ze ten czlowiek jest odrodzony z Ducha - skakac i tanczyc moze bowiem i czlowiek nieodrodzony. Dlatego nie mozna uwazac tego za oznake odrodzenia.

Oczywiście :) wiemo tym Axanna, a chodziło mi o cos innego to o co chodziło i Tobie dalej cytuję niżej:
axanna napisał(a):Natomiast wedlug Slowa Bozego mamy odrozniac braci po owocach, jakimi sa milosc, lagodnosc itd. i nic wspolnego to z temperamentem nie ma.

Zupełna zgoda :)
axanna napisał(a):Kosciol to nie dyskoteka, aczkolwiek w niektorych zborach to tak wyglada. Poza tym zbyt aktywne skakanie rzeczywiscie moze nie tylko komus przeszkadzac, ale nawet gorszyc - w stosunku czego Pismo bardzo powaznie ostrzega, abysmy sie starali nikogo nie gorszyc. Z tego wzgledu uwazam, ze tancy i skakanie trzeba zmniejszyc do minimum, jesli nie wyeleminowac ze zborow Bozych. Jesli kto chce skakac, niechaj to robi w domu albo na dyskotece - to moje osobiste zdanie i nikt nie musi sie zgadzac :)
Pozdrawiam.

Zgadzam sie tez po czesci ponieważ czasami jesli Bóg przyjdzie rzeczywisce bardzo mocno do społecznosci nie będzie można tego powstrzymac jak Dawid. Ale mowie podkreslam że to w takich szczegolnych wypadkach kiedy nie jest to wymuszone przez liderow danego zboru na zgromadzonych ale jedynie suwerenne działanie Ducha Sw. Wtedy nikt się tym nie zgorszy. A nawet jesli sie wtedy juz zgorszy to na własna szkode jak żona Dawida. A odnosnie dyskotek nie trafnie to porownalas Axanna bo chrzescijanin raczej nie uwielbi tam Boga zaś jak wczesniej wspomnialem na osobistej modlitwie w domu owszem. Podajac przykład Dawida trzeba pamietac jednak musze to napisac że jest to jeden z rzadkich przykładów w Biblii. Więc tymbardziej świadczy o suwerenności działania Boga niż o czynieniu tego często i wymuszaniu na sobie lub na kimś. Ale jednak trzeba też pamiętać że istnieje takie zjawisko że tak nazwę "taniec na chwalę Pana" nawet w zgromadzeniu. I nie ma w tym nic złego. Ale nie można z tego robić rozrywki w kościele aby sie nam dobrze uwielbiało Boga. Na nabożeństwie mamy poprostu przyjść szczerym i otwartym sercem przed oblicze Boga i jemu oddać co mu się należy - dziękczynienie, chwałę, uwielbienie a nie tylko prośby. Oddaje Mu swoją gotowość na służbę, swoje serca, siebie na ofiarę (swoje ciała) , wszytko co mamy zgodnie z przykazaniem miłości (5 Mojżeszowa 6:5)

Pozdrawiam,
Grzegorz
hungry
Aktywny
 
Posty: 3272
Dołączył(a): Pt cze 11, 2004 3:42 pm

Postprzez axanna » Śr maja 09, 2007 2:12 pm

Coz, teraz zgoda. W tym wydaniu przyjmuje bez zastrzezen :)
Pozdrawiam.
axanna
Aktywny
 
Posty: 2692
Dołączył(a): Pt lip 07, 2006 2:48 pm
Lokalizacja: glasgow

Postprzez hungry » Śr maja 09, 2007 4:56 pm

Co do skakania jak już pisałem skaczą Ci co mają na to ochotę a ściśle mówiąc są rzeczywiście poruszani przez Ducha Św, Hmm przynajmniej tak powinno to wyglądać, a ja właściwie nie siedzę w sercach zgromadzonych osob. I nie potrafię, niechcę i nie mam prawa oceniać ich motywacji czy robią to z wymuszenia czy autentycznie są poruszani przez Bożego Ducha Św. Mam tylko nadzieję i właściwie wierze, jako członek tego zboru muszę wierzyć że przywodztwo takiej społecznosci jest na to wyczulone.
----------------------------------------------------------------------------------
Oj a teraz z ta klawiatura: :D
Pisz normalnie jak Ci radzilem :) bedziemy wiedziec. Nie trzeba pisac z bykami ale wystarczy pisac bez polskich czcionek. Na niektorych polonijnych zagranicznych grupach dyskusyjnych pisze sie rowniez tak zamiast ż piszesz z. A zamiast ą piszesz a. Tak wiec mimo problemow Twoch z klawiatura chyba bedzie to mozliwe mam nadzieje? :)

Pozdrawiam
Grzegorz
hungry
Aktywny
 
Posty: 3272
Dołączył(a): Pt cze 11, 2004 3:42 pm

Postprzez Katarynka » So maja 12, 2007 6:22 pm

Spotkałam się z nauczaniem typu: chrzest Duchem= moment nowego narodzenia w Panu. Później można się napełniać Duchem.
Ale efekt takiego nauczania jest taki, że już później n i k t się nie modli o chrzest Duchem, nikt nie prosi o dary( zresztą : wg tego samego nauczyciela, języki są be, a niektóre dary po prostu zanikły. A niektóre nie: np. dobrze się ma dar nauczania, wiedzy i mądrości).
Nie potrafię się z tym pogodzić , bo zawsze mnie uczono( i wiele razy pod tym kątem sprawdzałam w Piśmie, jak się rzeczy mają) i uważam, że chrzest Duchem to odrębne przeżycie i może nastąpić krótko po owym narodzeniu, ale może też mieć miejsce później.

Tkwię w tym zborze( w którym tak się naucza) i do dziś nie jestem pewna, czy wierzący z tego zboru( choć niewątpliwie narodzeni na nowo w Chrystusie) w ogóle są ochrzczeni Duchem Świętym. Męczę się okrutnie i zastanawiam się, czy z tego zboru nie odejść.

Poradźcie coś.
Katarynka
Aktywny
 
Posty: 408
Dołączył(a): Cz lip 20, 2006 8:41 am

Postprzez darq » So maja 12, 2007 6:47 pm

trudno radzić, czasem każda rada jest zła :(
Spróbowałbym wyjaśnić pastorowi swój pogląd (chrzest w DŚ - oddzielne doświadczenie, realność i konieczność darów). Nie wiem, czy w prywatnych rozmowach bym tego nauczał, bo jeśli przywódcy maja inne poglądy to można w zborze tylko problemów narobić :(
A jako zielonoświątkowiec ochrzczony w DŚ zapewne szukałbym zboru (pod warunkiem, ze jest blisko (w tym samym mieście)), który naucza o chrzcie w DŚ. Z drugiej strony zostając w zborze można wpływać na przywódców, by wzrośli w poznaniu :) , i nie do przecnienia jest to jesli jest to lokalna społeczność, np jedyna albo najblizsza.
Jak widzisz żadna rada, tylko co najwyżej jakieś myśli :-?
pozdrówka
darq
moderator
 
Posty: 1058
Dołączył(a): Wt gru 11, 2001 1:00 am
Lokalizacja: mielec.kz.pl

Następna strona

Powrót do Modlitwa

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 0 gości

Wymiana:

cron